I tak dotarliśmy do ostatniego rozdziału "Klaczy, która chciała wybrać samotność". Ten pomysł pojawił się znikąd. Tak naprawdę skończyłam pisać całość kilka miesięcy temu, ale ciągle coś zmieniałam i poprawiałam :) . Mam nadzieję, że spodobała wam się moja "książka". Pamiętacie może jeszcze pierwszy rozdział? "Czy jest to smutna historia, czy raczej szczęśliwa, to już ocenicie sami." Tak więc stworzyłam specjalną ankietę. Będziecie mieli do wyboru tylko 2 odpowiedzi. Zastanówcie się, czy według was wszystko skończyło się szczęśliwie czy jednak śmierć No była przykra i bolesna. Opinie pozostawiam wam. Szczerze mówiąc, ja nie umiałabym zdecydować. Dla mnie Sode No Shirayuki to po prostu samotna klacz, która potrzebowała tylko trochę uczuć. Kilka osób zdołało uszczęśliwić Sode. Niger, Li i Lily. Niger dał No swoją miłość, Li wsparcie i zrozumienie, a Lily po prostu przyjaźń, mocniejszą niż cokolwiek innego na świecie. Nie wiem jak zinterpretujecie to wy. Jeśli chcecie coś skomentować lub spytać się mnie o coś wiecie gdzie można mnie znaleźć ( howrse.pl lub komentarz ). A teraz pozostało coś jeszcze. Uważam, że istnieją takie rzeczy które nie wymagają kontynuacji. Myślę też, że "Klacz, która chciała wybrać samotność" jest jedną z takich rzeczy. Chociaż kilka dni temu pomyślałam sobie, że może fajnie byłoby napisać coś jeszcze na ten temat, ta myśl szybko zniknęła. Lubię pisać różne historie. To mnie uspokaja i daje pewną satysfakcje. Od wielu, wielu tygodni zastanawiam się jaka będzie moja kolejna "książka". Na razie odpowiedź na to pytanie pozostaje mi nieznana. Myślę, że nie warto teraz się tym nękać. Tak nagle jak zaczęłam tworzyć świat Shirayuki, być może kiedyś znów, w najmniej niespodziewanym momencie wpadnę na jakiś błyskotliwy pomysł. Jeśli tak, na pewno was o tym powiadomię. Jednak póki co, będę czekać i zbierać pomysły :p
Do zobaczenia następnym razem
Wasza
Zostajesz nominowana do Liebster Blog Adward!
OdpowiedzUsuńSzczegóły znajdziesz tu :
http://big-four-in-the-hogwarts.blogspot.com/2014/03/liebster-blog-adward.html
Bo najważniejsze jest dotrwać do końca, a koniec musi zostać w pamięci na długo. Świetny blog ;)
Dzięki, miło mi się zrobiło :)
OdpowiedzUsuńJa się popłakałam. Nigdy nie czytałam piękniejszego bloga. Powinnaś wydać książkę!
OdpowiedzUsuńPiękny, cudowny, oszałamiający, zatrzymujący dech w piersi, po prostu zajebisty blog. Poryczałam się tak samo jak Hamajka ;3
OdpowiedzUsuń-Marvel
Jezu...nie popłakałam się ale strasznie się wzruszyłam :')
OdpowiedzUsuńPiękny blog, nigdy nie czytałam piękniejszego! Koniecznie napisz drugą historię :'))
Przepiękna historia. Była niezwykle wzruszającą opowieścią o uczuciach, miłości i oddaniu. Świetna robota, Pandziu :)
OdpowiedzUsuń~SophieSoph
Ooo dziękuję ^^ miło się na serduchu robi. Chociaż w ostatnim czasie myślę nad napisaniem ciut rozszerzonej wersji KKCWS+epilog. No i oczywiście o poprawie błędów xP
UsuńSwoją drogą nieźle mnie zaskoczyłaś, że tu trafiłaś :D